Towarzystwo Ochrony Przyrody INNI

  • Dlaczego ja? Niech inni się tym zajmą.
  • Nie mam czasu. Inni mogą coś zrobić.
  • Nie chce mi się. Niech inni mu pomogą.

Inni… inni… inni… Ktoś musi być INNY!

798 256 952 783 071 060 top@inni.org.pl

Bulgur

Jak byłem mały, ale taki całkiem mały-to mieszkałem z ludźmi. A potem pod śmietnikiem. Bardziej podobała mi się jednak ta pierwsza opcja, więc... może chciałbyś kotka? Na przykład takiego jak ja? Lubię się przytulać i bawić wędką na której końcu jest doczepiony człowiek do machania nią, lubię też inne koty i psy. Z psami to nawet, wstyd się przyznać, ale zdarzyło mi się spać na jednym posłaniu, no, ale cóż poradzę-miały miękkie futro, zupełnie jak kocyk.

Tamara

Koci Raj W kocim raju nie ma martwych myszy, Zimnych piwnic i okrutnych dzieci, Płaczu kociąt, których nikt nie słyszy, Resztek jadła wrzuconych do śmieci. W kocim raju nie mieszka się w brudzie, Nikt nie bije i zły pies nie warczy, W kocim raju są po prostu dobrzy ludzie I to kotom za niebo wystarczy. Franciszek Klimek - ("Ja w sprawie kota") Tamara, koteczka staruszka była u nas zbyt krótko. Była. Tak po prostu, jakby była od zawsze. Odeszła w samym środku nocy. Kiedy umierała, cic[…]

Cilla

Jestem biała z przodu, z tyłu, z góry i od dołu i mój ogon też jest zupełnie biały. Podobno ładne to, więc może w końcu znajdę taki dom z którego nie wylecę, taki już na zawsze. Bo z poprzedniego wyleciałam jak się popsułam, a potem było nieciekawie, bo zupełnie nie radziłam sobie na ulicy. Mam już kilka lat ale jestem biała, więc może ktoś?... Może Ty? Mogę zamieszkać w domu bez innych zwierząt bo najbardziej zależy mi na towarzystwie człowieka, ale bez problemu dogadam się z innymi kotami. Nie[…]

Migdał

Kiedyś miałem dom. To było wtedy, kiedy byłem słodki, puchaty i malutki. Potem urosłem. I przestałem się podobać moim Dużym, chociaż bardzo ich lubiłem i byłem tak samo miły jak wtedy, kiedy byłem mały. A potem było mi zimno, głodno i smutno.Włuczyłem się od domu do domu, ale w żadnym nikt mnie nie chciał. A jeszcze później ktoś obiecał mi, że znajdzie dla mnie dom. Teraz jestem już bezpieczny, nie włuczę się po ulicach, ale nadal czekam na ludzi którzy zechca zabrać mnie do swojego domu. Bardz[…]

Tuor

Ile czasu potrzeba, aby się do kogoś przywiązać? Tydzień, rok, dwa? Nawet dziewięć to za mało. Można oddać kota po dziewięciu latach-tak sobie, po prostu. Nie pytać o nic, nie żałować, po prostu pozbyć się kłopotu. Kiedy moja pani siłą wpychała mnie do transportera, nie wiedziałem po co... Potem, w tym nowym, obcym miejscu, długo wpatrywałem się w zamknięte drzwi. Kiedy czekanie stawało się zupełnie nieznośne, zwijałem się w kłębek i zasypiałem. Dopiero po kilku tygodniach zrozumiałem; oni ni[…]